Aktualności

kard. Dziwisz: "trzeba być gotowym na przyjście Chrystusa"

"Charakterystyczną postawą każdego prawdziwego ucznia Chrystusa jest czuwanie, by być gotowym na Jego przyjście – mówił kard. Stanisław Dziwisz podczas Mszy św. odprawionej na rozpoczęcie tegorocznego Adwentu. Hierarcha podkreślał, że czuwać to znaczy być gotowym do czynienia dobra i wprowadzania pokoju w naszym „niespokojnym i skłóconym świecie, naznaczonym grzechem egoizmu i przemocy”.

Adwent przypomina o pierwszym przyjściu i bezpośrednim wkroczeniu Boga w dzieje świata - mówił w homilii kard. Dziwisz. „Przyszedł do nas w ludzkim ciele. Stał się jednym z nas do tego stopnia, tak pokornie, że nie wszyscy Go rozpoznali i nie wszyscy Go rozpoznają aż do dziś, choć dokonał już dzieła ocalenia człowieka, umierając na krzyżu i powstając z martwych” – mówił. Przypomniał również o drugim znaczeniu Adwentu, który jest czasem oczekiwania na powtórne przyjście Jezusa Chrystusa w chwale i potędze na końcu świata, kiedy to dokona On podsumowania ludzkich dziejów, osądzenia „żywych i umarłych” według kryterium miłości, czyli według kryterium dobra, które uczyniliśmy naszym bliźnim, zwłaszcza najbardziej potrzebującym.

„Czy pamiętamy o tym spotkaniu, o tej najważniejszej chwili naszego życia? Czy nie krzątamy się aż tak bardzo wokół naszych codziennych, przyziemnych spraw, że zapominamy o tym, co najważniejsze?” – pytał kaznodzieja i dodał, że doroczny Adwent ma budzić, skłonić do zatrzymania się i do refleksji nad tym, skąd przychodzimy, gdzie jesteśmy i dokąd zmierzamy.

Kardynał przytoczył także trzecie znaczenie Adwentu, jakim jest przyjście Pana, wkraczającego nieustannie w nasze życie. „On jest obecny we wszystkim, co przeżywamy i co jest wokół nas. Ale przyjdzie również szczególna chwila spotkania z Nim w chwili naszej śmierci. Obyśmy Go wtedy mogli spotkać twarzą twarz” – mówił

Kard. Dziwisz zauważył, że charakterystyczną postawą każdego prawdziwego ucznia Chrystusa jest czuwanie, by być gotowym na Jego przyjście. Jak podkreślał, czuwać to znaczy bronić się przed złem, nie zamykać się w sobie i nie pogrążać się w swoich tylko sprawach. „Czuwać to znaczy mieć szeroko otwarte oczy i uszy, aby widzieć i słyszeć tych, którzy czekają na gest naszego wrażliwego serca. Czuwać to znaczy być gotowym, by czynić dobro, szerzyć sprawiedliwość, krzewić solidarność” – wyjaśniał istotę chrześcijańskiego czuwania. Dodał, że postawa czuwania wyraża się również w trosce o „ład i pokój w naszym niespokojnym i skłóconym świecie, naznaczonym grzechem egoizmu i przemocy”.

Krakowski arcybiskup senior zaapelował, by tegoroczny Adwent nie był tylko czasem krzątania się i przygotowań świątecznych w formie zakupów, choinki i prezentów. „To też ważne, ale nabiera sensu dopiero wtedy, gdy przygotujemy nasze serca na osobiste i rodzinne spotkanie z przychodzącym do nas Panem” – wyjaśniał. Zaapelował także o osobistą refleksję nad tym, co każdy z nas może zrobić, aby ten Adwent stał się czasem błogosławionym. „Może trzeba znaleźć więcej czasu na modlitwę i refleksję? Może trzeba oczyścić duszę i prosić Boga o przebaczenie w sakramencie pojednania? A na jaki gest dobra i miłości wobec bliźniego możemy i powinniśmy się zdobyć? Komu możemy pomóc, kogo wesprzeć, z kim się pojednać?” – zapytywał hierarcha.

„Zachęcam wszystkich i samego siebie: warto podjąć jedno, konkretne, adwentowe postanowienie, i to najlepiej dzisiaj. Warto podjąć się tego, co dyktuje nam wdzięczne wobec Boga serce. Wdzięczne za to, że On przychodzi do nas, że jest z nami, że liczy na nas, że Mu na nas zależy” – podsumował na zakończenie.