Aktualności

Praca jako droga do świętości

 IMG 0519Drugi dzień obchodów 40. rocznicy wyboru kard. Wojtyły na Papieża odbył się pod hasłem „Jan Paweł II – papież ludzi pracy” i zgromadził w Sanktuarium św. Jana Pawła II pielgrzymów z dekanatów Chrzanów, Trzebinia, Libiąż, Zator, Babice, Kraków–Bieńczyce oraz przedstawicieli Samorządów i Służb Mundurowych oraz wszystkich, dla których św. Jan Paweł II jest przewodnikiem w realizacji zawodowego powołania.

Podczas porannej Mszy świętej, ksiądz Józef Piwowarski, proboszcz parafii św. Katarzyny w Spytkowicach wskazywał, że praca była dla Jana Pawła II jednym z najważniejszych tematów społecznych – Papież uważa pracę za charakterystyczny element bytu ludzkiego, rozpatruje ją jako trud, zmęczenie, cierpienie, ale również satysfakcję. Jeśli więc praca jest powołaniem człowieka, to jest ona w życiu czymś nieodłącznym, jest losem człowieka, istotnym aspektem jego życia – mówił.

Praca duchowa

Mszy św. o godz. 10 z udziałem samorządowców, przewodniczył bp Piotr Greger, biskup pomocniczy diecezji Bielsko–Żywieckiej. Podczas homilii zwrócił uwagę na ostatnie dwa dokumenty, jakie przed śmiercią zostawił Jan Paweł II mówiące o Eucharystii – Osobiście te dwa dokumenty traktuję jako duchowy testament Papieża Jana Pawła II. Eucharystia będąca centrum jego życia. Tajemnica, której tyle czasu poświęcił w swoim nauczaniu stała się jak klamra, która spięła cały jego pontyfikat. Czym żył, czego nauczał, to wszystko przypieczętował swoim apostolskim nauczaniem – mówił. 

Podkreślał, że Jan Paweł II już w pierwszych latach swojego pontyfikatu niezwykle trafnie charakteryzował społeczeństwo ostatnich dwóch dekad minionego wieku, przewidując proroczo pewne zachowania ludzkości żyjącej na początku trzeciego tysiąclecia. – Wskazywał na wiele charakterystycznych cech, ale wśród nich mówił szczególnie o jednej, mianowicie że jesteśmy społeczeństwem, które coraz bardziej doświadcza zaniku poczucia grzechu. To znaczy, że nasza elementarna wrażliwość na zło jest coraz słabsza. Jako społeczeństwo przyzwyczailiśmy się do grzechu – mówił.

Biskup Greger przypominał, że św. Jan Paweł II nie pozostawia żadnego złudzenia, że być chrześcijaninem to trwać nieustannie w postawie pokuty i nawrócenia – Św. Jan Paweł II wzywając do wysiłku na drodze kształtowania naszych sumień i budzenia podstawowej, elementarnej wrażliwości moralnej, zapisał w jednym zdaniu w Adhortacji Apostolskiej „Reconciliatio et Paenitentia”: Przywrócenie właściwego poczucia grzechu jest pierwszym sposobem przezwyciężenia poważnego kryzysu duchowego, jaki trapi człowieka naszych czasów. Niech to zdanie wyjęte z pierwszych lat nauczania papieża będzie dla nas zadaniem – widocznym owocem świętowania 40. rocznicy wyboru na Papieża kardynała z Polski. Niech będzie wyrazem wdzięczności Bogu za dar jego życia i pontyfikatu gorliwego i pełnego mocy nauczania Ewangelii, a przede wszystkim uwielbienia Boga za świadectwo Jego świętości – mówił.

Jak wiele może jeden człowiek

W samo południe Mszy świętej z udziałem Służb Mundurowych przewodniczył biskup Józef Guzdek, biskup polowy Wojska Polskiego. Podczas homilii przypomniał, że 40 lat temu nowy Papież zastał Kościół w stanie kryzysu, do którego w dniu inauguracji pontyfikatu skierował niezwykle ważny apel, by nie lękać się otworzyć drzwi Chrystusowi, by otworzyć granice państw, systemów ekonomicznych i politycznych. Podkreślał, że Jan Paweł II nie ograniczył swojej aktywności do ożywiania wiary w Kościele i rozwiązywania trudnych problemów chrześcijaństwa u schyłku XX wieku, lecz chciał wpływać na losy podzielonego świata. To właśnie dzięki niemu, budziła się nadzieja w prześladowanych, zniewolonych i zapomnianych. Jako przykład takiej działalności bp Guzdek podał aktywność Jana Pawła II podczas licznych pielgrzymek do wielu krajów świata. – Sprawując Eucharystię, wokół proroka przełomu wieków gromadziły się nieprzerwane tłumy ludzi. A siła oddziaływania jego słowa była tak wielka, że przyczyniła się do upadku wielu dyktatorów na świecie. W niezbyt odległym czasie po opuszczeniu odwiedzanych krajów, padały kolejne reżimy – mówił. 

Biskup Józef Guzdek przywołał słowa Czesława Miłosza dedykowane Janowi Pawłowi II w utworze Oda na 80. urodziny Jana Pawła II: „Twój portret w naszym domu co dzień nam przypomni, co może jeden człowiek i jak działa świętość”. – Władza króla kończy się wraz z jego śmiercią „Umarł król, niech żyje król” często to słyszymy. Ale wraz ze śmiercią świętego i proroka zaczyna się jego wpływ. Mijają lata od śmierci Jana Pawła II, ale jego wpływ na wybory , na decyzje nadal trwa. Święci rodzą świętych, bohaterowie rodzą bohaterów – mówił. Wzywał także, by zawierzyć świętemu Papieżowi swoje życie prywatne i służbowe - Ten obraz Papieża, syna oficera Wojska Polskiego, męża niezwykłej odwagi w służbie Bogu i człowiekowi, męża, który był zawsze wierny prawdzie, niech dla nas wszystkich, którzy na co dzień nosimy mundur Święty Papież będzie wzorem odwagi w wypełnianiu powierzonej nam misji. Pamiętajmy jak wiele może jeden człowiek i jak działa świętość – wzywał bp Guzdek.

Praca z miłości do Boga nie przemija

Wieczornej Mszy świętej przewodniczył bp Andrzej Jeż, biskup diecezjalny tarnowski. Kierując słowo do przedstawicieli ludzi pracy - Hutników, Stoczniowców, Górników oraz przedstawicieli Solidarności, mówił o zasadniczych elementach pracy, które uwypuklają się w nauczaniu społecznym św. Jana Pawła II – Praca jest fundamentem życia społecznego, stwarza i umacnia więzi społeczne, bogaci społeczeństwo, pozostawia dzieła kultury i cywilizacji, z których korzystają następne pokolenia – mówił bp Jeż.

Podkreślał, że praca wyzwala z człowieka najpełniej jego uzdolnienia, energię, inicjatywę, jest szkołą wielu cnót osobistych i społecznych, takich jak wytrzymałość, solidarność, cierpliwość, męstwo, odwaga, ład, współpraca, twórcze człowieczeństwo – Praca bogaci i łączy ludzi, wyrównuje nierówności społeczne. Wszyscy mają coś dokładać do wspólnego dobra. I tym dokładaniem jest zarówno nasza praca zawodowa, jak i dbanie najpierw o swoją rodzinę, a także o innych – mówił.

Podkreślał, że św. Jan Paweł II jest syntezą ludzkiej pracy – Przeszedł przez różne etapy pracy: fizycznej, tutaj na Solvayu, i intelektualnej – wielki myśliciel, filozof, idealista, teolog. Ale także zwracał uwagę na pracę duchową, czyli na potężny wysiłek modlitwy, przemiany siebie, aby w ten sposób przemieniać Kościół, któremu służył z wielkim oddaniem.

Na koniec poprosił pielgrzymów, aby zawsze pielgrzymując do tego miejsca odradzali swoją pracę, zdobywając głębszą perspektywę patrzenia na codzienność – Praca ma sens nie tylko dlatego, że zapewnia środki na życie, przysparza dóbr społeczeństwu, stanowi podstawy życia społecznego i kultury, lecz dlatego, że wskazuje na Boga i upodabnia nas do Niego. Ostateczny sens pracy polega na tym, że człowiek przemienia sam siebie. Te potężne owoce ludzkiej pracy, które podejmujecie za kilkadziesiąt, kilkaset, kilka tysięcy lat przestaną istnieć. Ale praca, którą wykonaliście z miłości do Boga i drugiego człowieka trwa zawsze, ona się przenosi w Waszą wieczność – wzywał.

IMG 0470

IMG 0473

IMG 0477

IMG 0483

IMG 0506

IMG 0545

IMG 0561

Więcej zdjęć znajduje się TUTAJ.

Videorelacja dostępna jest TUTAJ.