Aktualności

Krzyż cierpienia jednoczy nas z Chrystusem

ostat 1910– Jan Paweł II kochał Kościół (…) Dla niego nie było żadnego ciężaru i żadnego cierpienia, którego by nie przyjął, byle tylko przyczynić się dla dobra Kościoła i w ten sposób niejako wspomagać Chrystusa Odkupiciela człowieka umierającego na Krzyżu – mówił Arcybiskup Marek Jędraszewski podczas kolejnego dnia obchodów 40. rocznicy wyboru kard. Wojtyły na Papieża, który odbył się pod hasłem „Jan Paweł II – papież modlitwy, cierpienia i Bożego Miłosierdzia”.

Wyzwanie dla kapłanów

Ks. Paweł Sukiennik, proboszcz parafii Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Niegowici podczas porannej Mszy świętej z udziałem przedstawicieli z dekanatów Niepołomice, Wawrzeńczyce, Niegowić, Wieliczka, Kraków-Prądnik, przypomniał pierwsze lata kapłaństwa księdza Karola Wojtyły w parafii w Niegowić. Wspomnienia z tego czasu zostały zapisane przez ówczesnego dziekana i proboszcza niepołomickiego, ks. Kazimierza Buzałę – Ten proboszcz miał dobrego nosa. On już wtedy, po roku pracy na parafii ks. Wojtyły, wydał o nim dekret o heroiczności cnót i przeprowadził w swojej głowie proces kanonizacyjny – mówił. 

Ksiądz Paweł zaznaczał, że świadectwo młodego księdza Wojtyły jest wielkim wyzwaniem dla kapłanów – Zazwyczaj kiedy młody ksiądz przychodzi na nową parafię mówi, że musi się przyglądnąć, poznać parafię. U Wojtyły było zupełnie inaczej. Od samego początku rzucił się w wir pracy. To jest wielkie wyzwanie, abyśmy nie szczędzili naszego czasu, naszych talentów dla kapłańskiej pracy. Choć zmieniły się warunki, czasy, to ludzie jak dawniej szukają Boga i my mamy go im przybliżać – mówił.

Papież Miłosierdzia

Mszy świętej o godz. 10 przewodniczył bp Jan Szkodoń, a homilię wygłosił ks. prał. Franciszek Ślusarczyk, rektor Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach. Przywołał on świadectwa osób z książki „Tato, mój przewodniku”, którzy w osobie i posłudze św. Jana Pawła II odnajdywali dobroć Boga, który jak ojciec troszczy się o wszystkie swoje dzieci – Doświadczamy tej niezwykłej tajemnicy promieniowania ojcostwa. To promieniowanie Jana Pawła II trwa od 40 lat i ufamy, że nadal będzie promieniować, bo przecież ten pontyfikat zapisał się tak pięknie nie tylko w historii naszej ojczyzny, ale całego Kościoła i współczesnego świata – mówił ks. Ślusarczyk.

Przypomniał, że Jan Paweł II to wielki Apostoł i świadek Bożego Miłosierdzia – Dbał, aby orędzie o Bożym Miłosierdziu było znane na całym świecie. Dlatego napisał wspaniałą Encyklikę o Bożym Miłosierdziu, dokonał beatyfikacji a później kanonizacji siostry Faustyny, ustanowił świętem Bożego Miłosierdzia drugą niedzielę Wielkanocy, a podczas konsekracji nowej świątyni w Łagiewnikach, zawierzył cały świat Bożemu Miłosierdziu.

Ksiądz Franciszek zwrócił się do obecnych na Mszy świętej seniorów, przedstawicieli Uniwersytetu Trzeciego Wieku, pracowników domów pomocy społecznej, MOPS, PCK, hospicjów, pielęgniarki i lekarzy, prosząc ich, by nieśli innym Boże miłosierdzie – Doświadczamy miłosierdzia i jednoczymy się z tajemnicą Chrystusowego Krzyża, ale zarazem mamy możliwość, aby to miłosierdzie nieść dalej, by nasze dłonie umocnione Bożą łaską, stawały się przedłużeniem tych Bożych dłoni wobec konkretnych osób, które Bożego i ludzkiego miłosierdzia najbardziej potrzebują. Moi drodzy, Wasz codzienny trud jest znany w pełni jedynie Bogu, który pochyla się nad każdą ludzką biedą i pragnie, byście byli nadal przedłużeniem Jego miłosiernych dłoni i Jego kochającego serca. 

Powołani do służby

Podczas południowej Mszy św. z udziałem seminarzystów, sióstr zakonnych, zakonników, członków instytutów życia konsekrowanego, ks. Janusz Mastalski, rektor krakowskiego seminarium duchownego, prosił osoby konsekrowane o odwagę – Nie bójcie się, choć wielu dyskredytuje księdza, siostrę zakonną w oczach innych. Czyż te słowa nie są bliskie temu, którego dzisiaj czcimy? Przecież Jan Paweł II powiedział do nas „Nie lękajcie się” – przypominał.

Podkreślał słowa św. Jana Pawła II, że każde powołanie jest tajemnicą, darem – Wobec wielkości tego daru czujemy, jak bardzo do niego nie dorastamy. Dlatego powołanie kapłańskie, zakonne jest tajemnicą i nie można do końca tej tajemnicy powołania zrozumieć i ogarnąć. Wielu ludzi na tym świecie nas nie rozumie – dlaczego wybraliśmy czystość, samotność, dlaczego wybraliśmy Boga. A przecież powołanie i my o tym doskonale wiemy, jest tajemnicą wzywającego Boga.

Wobec słów Papieża Polaka przypominał, że powołanie kapłańskie, zakonne, przejawia się w konkretnym stylu życia, w byciu człowiekiem, który jest świadkiem – Jeśli chce się być w obecnych czasach księdzem, siostrą zakonną, to musi to być jednoznaczny etos życia w służbie i ofiarności. To musi być poczucie odpowiedzialności za wybory własne i wybory innych pod wpływem mojego życia – mówił. 

Wyjaśniał, że powołanie jest zawsze otwarciem się na działanie Boga – Powołany człowiek zawsze ma być człowiekiem pomnażającym łaskę Boga u siebie i innych. To nie naszą mocą przemieniamy świat, pomagamy i wspieramy innych. To Chrystus. I dlatego w tych trudnych czasach, kiedy może nie raz słyszymy obraźliwe słowa, zdziwienie oraz czytamy rzeczy, które nie mieszczą nam się w głowie, może warto odczytać znaki Bożej Opatrzności i zapytać: „Panie, czego ode mnie oczekujesz? Co mam wzmocnić, zmienić?” – zaznaczał.

Sens krzyża

Mszy świętej z udziałem księży emerytów z Archidiecezji Krakowskiej, chorych, niepełnosprawnych, Braterstwa Chorych, Hospicjum św. Łukasza i św. Łazarza, Domowego Hospicjum Maryi Królowej Apostołów, Stowarzyszenia Amazonek, Rodziny Radia Maryja, Bractwa Miłosierdzia, Apostolatu Margaretka, Maltańskiej Służby Medycznej przewodniczył Metropolita Krakowski, Abp Marek Jędraszewski. Podczas homilii wspominał, że Papież Jan Paweł II dawał świadectwo ufności Bogu, pomimo wielkiego cierpienia jakiego doznawał w ostatnich dniach swojego życia – Ile w nim było mocy, wiary w Chrystusa, Odkupiciela człowieka, ile odwagi, że nie wstydził się swojego cierpienia, nie uciekał przed kamerami całego świata, szedł ze swoim cierpieniem z dnia na dzień, z miesiąca na miesiąc, mimo, że było widać, że słabną jego siły – mówił.

Zaznaczał, że Jan Paweł II jest wzorem ucznia Chrystusa, który nieustannie wpatrywał się w Jego krzyż – On kochał Kościół, uczył się tej miłości od Matki Kościoła, Najświętszej Maryi Panny. On tym Kościołem żył, więc dla niego nie było żadnego ciężaru i żadnego cierpienia, którego by nie przyjął, byle tylko przyczynić się dla dobra Kościoła i w ten sposób niejako wspomagać Chrystusa Odkupiciela człowieka umierającego na Krzyżu.

Podkreślił, iż rozważając życie Jana Pawła II, próbując wniknąć w tajemnicę jego życia, kapłaństwa, w głębię jego wiary we wzruszającą potęgę zaufania Matce Najświętszej, zamiłowania do Kościoła, należy również prosić świętego Papieża o Jego dalsze błogosławieństwo – Prosimy go dzisiaj, aby dodawał nam siły, byśmy nie ulegli zniechęceniu, ale byśmy w tych krzyżach widzieli głęboki sens łączący się ze zbawczym dziełem Chrystusa, abyśmy mieli ogrom nadziei – mówił Arcybiskup.

IMG 0878

IMG 0936

IMG 0947

IMG 1081

IMG 1204

IMG 1032

IMG 1118

Videorelacja dostępna jest TUTAJ.